12:56:42 2007-03-30

piknie

bosz
mam wrażenie, że z roku na rok mózg mi się kurczy. Jak z takiego ślicznego jędrnego winogronka zamienia się we wstrętna zeschniętą rodzynkę szarych komórek. Ostatnio złapałam się na tym, że mam problem z przypomnieniem sobie jakichś banalnych słów. No bo kto zawracałby sobie głowę słowem TERMINAL. Takie to skomplikowane, prawda?
To ciekawe co będzie jak kiedyś zajdę w ciążę. Bo przecież wiadmo, że w ciąży to już w ogóle się głupieje wzorcowo. Taaak.
To ja się chyba raczej nie będę rozmnażać, dziękuję uprzejmię.
Chociaż z drugiej strony patrząc, to może powinnam strzelić sobie potomka, żeby nam w tym rodzinnym kołchoziku było jeszcze weselej? (tak, brat się jeszcze nie wyprowadził, za to sobie żonę z dzieckiem sprowadził, nice).
I tak ciężko się na coś zdecydować. Obie wersje są niezwykle kuszące.

Lepiej pójdę włosy umyć, może biblijnym zwyczajem wróci mi mądrość, jak będę miała bujne kędziory.


skomentuj (0)

20:45:33 2006-09-27

and I will wait for you

Marzy mi się urlopik. Taki w oazie spokoju i z drinkiem z palemką. Wiem, że niedawno z takiego wróciłam, ale wciąż. Mam ochotę na taki wyjazd z prawdziwego zdarzenia.

A na razie pozostaje mi tylko walka i użeranie sie z systemem w banczku (już nie z klientami całe szczęście).

Kurcze, niemąż mnie zostawił na dziś wieczór samą w domu od bardzo dawna i tak mi jakoś dziwnie. Może powinnam zaczać szaleńczo śpiewać i malować paznokcie na odblaskowo?

skomentuj (2)

21:45:29 2006-08-20

wielki mały comeback
dziwnie jest tak tu wrócić.
ale kusiło mnie od dawna, tak troszeczkę.
sypie mi się trochę. Z jednej strony osiągam spore sukcesy itp., ale oczywiście z drugiej nabieram coraz większych wątpliwości co do ciągu dalszego pewnych rzeczy. Nie jestem pewna czy rzeczywistość jest naprawdę taka, jaką ja widzę. Bo chyba wiele rzeczy sobie dorysowuję i dośpiewuję, bo chcę, zeby było tak naprawdę. Rozczarowuję się coraz bardziej, coraz bardziej jestem zawiedziona wizją przyszłości jaka się przede mną rysuje. Bo bez tego mojego podkolorowywania wcale nie jest taka wspaniała i wyjątkowa.
W tej chwili frustracja bierze górę tak bardzo, że nie mam siły rozmawiać i wyjaśniać, żeby walczyć o te kolory.

skomentuj (2)

23:57:02 2005-10-12

wieści z frontu

Tocze się niczym kulka, a w trakcie toczenia obcinam się na brudasa, kupuję kapcie - różowe królisie rozmiar 41, czy też naklejam plaster antykoncepcyjny na środku Ursynowa.
A, prawda, jeszcze szukam pracy. Już zdążyłam chyba dać ciała na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej.
Ale jest spoxik, idę obejrzeć swoją plerezę.

skomentuj (6)

16:00:31 2005-07-26

ironia

życie mam ostatnio tak samo rozpieprzone i rozgrzebane jak bloga. do porządkowania jednego i drugiego podchodzę z obrzydzeniem.

skomentuj (4)

23:21:55 2005-07-12

coś poplecie o lecie

Płyta mi się właśnie zacina na ulubionym utworze, a ja siedzę pieruńsko głodna, bo jutro mam badania i nawet kawałka suchego chleba niet.
Jakby tego było mało, to sie pewnie jeszcze posikam, bo oglądałam "obcego 2" i teraz boję się iść do łazienki (sama w domu siedzę, nie! i żadnego męskiego ramienia w pobliżu). Jak tak dalej pójdzie, to przyjdzie mi spać w makijażu i wstanę rano z uroczym fioletowym rozmazem pod okiem.
Pociesza mnie tylko myśl o sobotnim wyjeździe i zostawieniu całego życiowego pierdolniku za sobą. Oczywiście mam świadomość, że w tym właśnie czasie pogoda pokaże swoje kobiece oblicze i odwróci się do mnie dupą, ale i tak się wykąpie w jeziorze. W końcu nie na darmo od jakiegoś miesiąca spoglądam z westchnieniem na kostium kąpielowy.

Może ktoś do mine zadzwoni i chociaż duchem mi do tej łaznienki potowarzyszy? Halo?!

skomentuj (8)

22:46:14 2005-07-01

kupiłam prześliczną sukienkę

I TERAZ JUZ NIC NIE JEM, BO INACZEJ SIĘ NIE ZMIESZCZĘ!

skomentuj (5)

goście

 

2005
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10
2004
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11
| 12
2003
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

 

 | design by Sutek  for s z a b l o n 4 y o u |